25 lipca w Jarosławiu odbyła się uroczystość wmurowania i poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę nowej siedziby Agrimpex – nowoczesnego centrum magazynowo-biurowego. Za projekt odpowiada Good Time Design, a realizację prowadzi firma ROKTON pod czujnym okiem inspektora Jacka Pawłowskiego.

W związku z tym wydarzeniem prezes i założyciel Agrimpex, Tomasz Piotrów, podzielił się swoimi refleksjami na temat nowej siedziby i przyszłości firmy.
Zapraszamy do lektury wywiadu
Jak narodził się pomysł budowy nowej siedziby firmy Agrimpex?
Pomysł narodził się z realnej potrzeby zorganizowania nowego miejsca pracy. W dotychczasowym obiekcie, ze względu na dynamiczny rozwój firmy, rosnącą liczbę pracowników oraz coraz większą skalę operacji wysyłkowych i magazynowych już się nie mieściliśmy.
Jak długo trwały przygotowania od pojawienia się pomysłu do wbicia symbolicznej, pierwszej łopaty?
Sam pomysł budowy nowej siedziby pojawił się ponad 20 lat temu, ale decyzja o jego realizacji podjęta została dwa lata temu. Prace projektowe przygotowujące grunt pod rozpoczęcie inwestycji trwały rok.
Czy była jakaś szczególna chwila lub wydarzenie, która utwierdziła Pana w przekonaniu, że to doskonały moment na taką inwestycję?
Szczególna może nie, ale narastający brak miejsca stał się codziennym wyzwaniem, które uniemożliwia sprawną pracę i dalszy rozwój firmy.
Czym różni się realizacja tak dużej inwestycji od wyzwań z początkowego okresu działalności Agrimpex?
Na pewno skalą przedsięwzięcia i związanym z nim ryzykiem, ale też innym komfortem, ponieważ dziś mamy zupełnie inną sytuację, jeśli chodzi o zasoby.
Agrimpex działa nieprzerwanie w Jarosławiu. Co dla Pana znaczy rozwijanie firmy w tym samym miejscu, w którym wszystko się zaczęło?
To przede wszystkim wyraz przywiązania do miasta, jego historii, ale też otoczenia i ludzi, którzy tu pracują. Pamiętam sytuację z targów w Poznaniu w 1994 roku. Jeden z klientów dziwił się, jak to możliwe, że ktoś z Jarosławia chce sprzedawać włókninę w całej Polsce, bo według niego takie biznesy były zarezerwowane dla Warszawy. Odpowiedziałem mu wtedy: „Nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie”. Dziś, po 30 latach jest to faktem, a nasze ambicje nie kończą się na granicach Europy.
Czy uważa Pan, że tak duża inwestycja może stać się impulsem do promocji Jarosławia i pokazania potencjału, jaki drzemie w tym mieście i regionie?
Tego nie wiem, ale w naszych materiałach reklamowych zawsze z dumą podkreślamy, że pochodzimy z Jarosławia. Na pewno inwestycja poprawi nasz wizerunek i stanie się dobrą promocją miasta. Zawsze podkreślam na różnego rodzaju spotkaniach, że w Jarosławiu żyje i pracuje się naprawdę dobrze.
Nowa siedziba to nie tylko budynek, to miejsce dla ludzi, którzy tworzą firmę na co dzień. Co było dla Państwa kluczowe przy projektowaniu przestrzeni dla zespołu?
Przede wszystkim stworzenie warunków sprzyjających twórczej pracy, ponieważ w dzisiejszym świecie liczą się dobre pomysły i innowacje. Istotne było również zadbanie o komfort i wygodę, aby praca w Agrimpex było przyjemnością i zachętą dla pracowników do związania swojej przyszłości z naszą firmą.
Jakie nowe perspektywy rozwoju daje firmie Agrimpex ta inwestycja?
Przede wszystkim inwestycja usprawni organizację pracy i poprawi wydajność, a jednocześnie zapewni pracownikom lepsze warunki.
Z jaką myślą, jako prezes i założyciel patrzy Pan dziś na to, dokąd doszła i dokąd zmierza firma?
Na pewno z dumą, że 35 lat temu nie mieliśmy nic, a dziś jesteśmy liderem rynku, konkurującym z potęgami światowymi.
Zobacz galerię zdjęć z uroczystego rozpoczęcia budowy
Inwestycja dofinansowana ze środków Unii Europejskiej.